We wrześniu ubiegłego roku, razem z moim nowiutkim mężem wprowadziliśmy się do własnego mieszkania. Jego ogólny stan był całkiem niezły, więc stwierdziliśmy, że wystarczy je tylko trochę odświeżyć. Odświeżanie trwa już dobre pół roku, a nam jest ciągle mało :)
Dzisiaj pokazuję jak wprowadziliśmy odrobinę koloru do pokoju o neutralnych barwach.
 |
Tak wyglądała ściana na początku. |
 |
Przygotowanie do pracy... :) |
 |
Ściana została wcześniej wygładzona i pomalowana.
Papierową taśmą zaznaczyłam obszar, w którym miał powstać "maz". |
I taki jest efekt końcowy.
Szczerze powiem, że moja wizja tego co miało być była troszeczkę inna od tego co wyszło.
Ostatecznie jednak stwierdziłam, że nie jest źle i może tak zostać :).